Piłeś, nie jedź! Wystarczy zamówić osobistego "szofera". Drukuj
Wpisany przez Paweł   
wtorek, 06 grudnia 2011 00:00

Kluczyki w obce ręce? Czemu nie! Dębniki to dzielnica, której mieszkańcy najchętniej korzystają z tej innowacyjnej usługi.

Na Dębniki po imprezie, własnym autem i bez ryzyka. Już od dwóch lat mieszkańcy Krakowa mogą korzystać z usług odprowadzania samochodów.

Piłeś. Jedź…jako pasażer – takim hasłem promowano w Krakowie nową usługę, jaką jest odprowadzanie samochodów. Na czym ona polega? Gdy tylko masz ochotę się napić, a jesteś gdzieś autem, nie musisz odmawiać sobie drinka. Możesz się napić i prowadzić odpowiedzialnie, czyli za pośrednictwem „osobistego szofera”, który gdy tylko wymaga tego sytuacja, poprowadzi za Ciebie. - Nie ważne czy będzie to samochód, motor, rower czy quad. Wystarczy zadzwonić po kierowcę, a ten zjawi się tam gdzie klient go potrzebuje, po czym odwiezie pojazd wraz z kierowcą we wskazane miejsce – mówi Marcin Podobiński, właściciel firmy iKierowcy. – Najczęściej wskazywane miejsce to osiedle Ruczaj i Kliny w dzielnicy Dębniki.

Aż 54% wszystkich zleceń realizowanych przez krakowską firmę iKierowcy, która zajmuje się odprowadzaniem samochodów, realizowanych jest na obszarze dzielnicy Dębniki. Kolejne miejsca, których mieszkańcy bardzo chętnie oddają swoje auta w obce ręce to Bronowice, Nowa Huta, Wola Justowska. Czym spowodowane jest tak wielkie zainteresowanie mieszkańców dzielnicy usługą? – Czynników może być wiele. Pomogła w tym na pewno kampania promocyjna realizowana na terenie dzielnicy. Dzięki niej mieszkańcy mogli przekonać się do usługi. Może pomogła też konkurencyjna cena.  Odprowadzenie auta z centrum miasta na teren dzielnicy kosztuje około 20-40 zł, a usługa bez względu na odległość, jest tańsza niż podróż taksówką w obie strony - twierdzi Podobiński.