Zamknij X Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Informacji zapisywanych w plikach cookies używamy w celach statystycznych oraz w celu dostosowanie strony do indywidualnych potrzeb
użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące przechowywania oraz uzyskiwania dostępu do plików "cookies" w swojej przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę
na używanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki.

podwawelski.pl
Aktualnie jesteśAktualnie jesteś: Strona główna Podręczny informator Aktualnie jesteś
1 2 3 4 5
Strona główna Podręczny informator

Podręczny informator

Dzielnica VIII Dębniki – dzielnica, jednostka pomocnicza gminy miejskiej Kraków. Do 1990 r. wchodziła w skład dzielnicy Podgórze. Ze względu na stosunkowo dużą ilość wolnych terenów do zabudowy, dzielnica VIII jest bardzo szybko rozwijającym się obszarem Krakowa. Szczególnie dotyczy to obszaru osiedla Ruczaj, położonego pomiędzy ulicą Kobierzyńską, a ulicami Grota-Roweckiego i Bobrzyńskiego, gdzie w ostatnich latach powstało wiele nowych osiedli mieszkaniowych. Poza Ruczajem, dużo nowych inwestycji powstaje również na terenie Starych Dębnik, Pychowic, Zakrzówka i osiedla Podwawelskiego. Na terenie tej dzielnicy znajduje się m.i. Centrum Kongresowe ICE, III Kampus UJ, Szpital Specjalistyczny im. Babińskiego w Kobierzynie oraz Zespół Szkół Łączności.



„Santo subito!” – człowiek w drewniakach

Email Drukuj

Przy ul. Tynieckiej 10, Błogosławiony Jan Paweł II zatrzymał się dłużej, podczas tej „drogi osobistych wspomnień” w 2002 roku. Tu , mieszkał z ojcem od 1938 roku. Chcieli być razem, podczas studiów polonistycznych Karola. Mieszkanie było skromne, w suterynie, dwa pokoje, kuchnia, łazienka, ciemno i wilgotno. To tu, jak pisałem poprzednio, zastała Go wojna.

Początkowo władze okupacyjne łudziły, że otworzą Uniwersytet Jagielloński, była nadzieja na kontynuowanie studiów ale skończyło się to jak wszyscy wiemy aresztowaniem i wywiezieniem profesorów do obozu koncentracyjnego. Hitlerowcy wprowadzili natomiast obowiązek pracy dla mężczyzn. Na tego, kto nie pracował, czekały surowe kary, wywózka do Niemiec i głód. Na początku Karol Wojtyła był gońcem w sklepie ale to nie dawało kartek żywnościowych na 4 kg chleba, 200 g mięsa,300g cukru, 4 jajek, 700g mąki, 100g kaszy, 200 gr makarony czy marmolady na utrzymanie siebie i schorowanego ojca.

Pomocy Karolowi Wojtyle udzieliła Pani Jadwiga Lewaj, jego nauczycielka języka francuskiego, znajdując mu pracę robotnika na Zakrzówku. I tak od jesieni 1940 roku zaczął się ważny etap w życiu Błogosławionego Papieża. Praca w kamieniołomach na Zakrzówku należących do fabryki chemicznej Solvay, była ciężka. Polegała na rozbijaniu młotami kamienia wapiennego i jego załadunku do wagoników (szkoda, że ta kolejka uległa likwidacji). W 1941 roku Naszego Papieża przydzielono do pomocy w instalacji dynamitu, służącego do odłupywania skał. Tu był świadkiem śmierci jednego z robotników, którego ugodził odłamek odstrzelonej skały (o tym napisze w swoim poemacie „Kamieniołom”). W czasie tej pracy Karol Wojtyła nie zapomniał o modlitwie, a w czasie przerw czytał religijne i filozoficzne książki. Widząc to współpracownicy stwierdzili, że powinien iść na księdza. W lutym 1941 roku na Naszego Papieża spadł ciężki cios. Po powrocie do domu przy Tynieckiej 10 z pracy w kamieniołomie na Zakrzówku zastał w domu martwego ojca. Ojciec zmarł w łóżku a Karol Wojtyła nie mógł sobie darować, że nie było go wtedy przy ojcu. Całą noc modlił się przy zmarłym.

Potem Karol Wojtyła został przeniesiony do zakładów Solvay w Broku Fałęckim, gdzie wożono skały wapienne z Zakrzówka. Tu dźwigał wiadra z mlekiem wapiennym i pracował przy kotłach. W książce „Nie lękajcie się” okres ten Błogosławiony Jan Paweł II wspominał: „okres uczestniczenia w wielkiej społeczności robotniczej, stały się dla mnie szczególnym darem Opatrzności. Nauczyłem się cenić ten okres i związane z nim doświadczenie bardzo wysoko. Nie raz mówiłem, że warte ono może więcej od doktoratu…”

dr Maciej Lewandowski

(Opr. na podstawie „Przez Podgórze na Watykan”, red. Marek Cholewka, „Nie lękajcie się” Andre Frossarda, „Pielgrzym nadziei. Jestem z wami” red.zb., „Pasterz” Bernard Lecomte)

 

Zdrowo i ekologicznie, czyli wiem co jem

Email Drukuj

Warzywa strączkowe – 6 powodów, żeby wprowadzić je do diety

Warzywa strączkowe od wieków są cenionym źródłem białka. Są tanie i łatwo dostępne, a ich właściwości niejednego mogłyby wprowadzić w zdumienie. Niestety, od kilku lat w krajach wysokouprzemysłowionych, w tym także u nas, obserwuje się tendencję spadkową ich popularności. Zostały zepchnięte na drugi plan przez prostsze w przygotowaniu (a na pewno –mniej czasochłonne) źródła białka pochodzenia zwierzęcego: nabiał, drób, ryby. Warto jednak uzmysłowić sobie, ile dobrego warzywa strączkowe mogą zdziałać dla naszego organizmu: dla serca, układu trawiennego, krwi, a także kubeczków smakowych.

1. Pomagają utrzymać linię
Ostatnie badania przeprowadzone przez American College of Nutrition udowodniły, że u ludzi, którzy jedzą warzywa strączkowe, ryzyko otyłości jest o 22% mniejsze niż u tych, którzy od nich stronią. Warzywa strączkowe zawierają dużo błonnika, który pęczniejąc w żołądku daje uczucie sytości na dłużej. Dla przykładu – szklanka czarnej fasoli zaspokaja 60% dziennego zapotrzebowania na błonnik dorosłej osoby. Cechują się również niskim indeksem glikemicznym – nie powodują gwałtownych skoków poziomu cukru we krwi, przez co ryzyko napadu wilczego głodu (i sięgnięcia po ciasteczko lub czekoladę) jest zdecydowanie mniejsze.

2. Dostarczają żelaza
Soczewica jest doskonałym źródłem żelaza, jedna szklanka dostarcza go więcej niż krwisty stek, nie obciążając przy tym naczyń krwionośnych nasyconym tłuszczem, jaki znajdujemy w mięsie. Dodatkowo, połączenie fasoli lub soczewicy z produktami o wysokiej zawartości witaminy C podnosi zdolność organizmu do przyswajania żelaza, niezbędnego do utrzymania dobrej krzepliwości krwi i prawidłowej pracy serca.

Więcej…
 

Nie będzie mszy w święta w kościółku św. Bartłomieja

Email Drukuj

Parafia pod wezwaniem Matki Boskiej Fatimskiej informuje, iż w kościółku Świętego Bartłomieja nie będzie Mszy Świętej w Wielkanoc i w Poniedziałek Wielkanocny.
W Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego i w Poniedziałek Wielkanocny Msze Święte odbywać się będą jak w każdą Niedzielę. Składka na tace w Poniedziałek Wielkanocny na Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie.

Tradycyjnie aż do października, nie będzie Mszy Świętej o godz. 17:00!

 

Życzenia od Koszałka - Opałka ;)

Email Drukuj

 

Pogodnych Świąt Wielkiej Nocy

Email Drukuj

 
Strona 10 z 29
Reklama

Sonda

Gdzie w "ósemce" chciałbyś zamieszkać?