Zamknij X Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Informacji zapisywanych w plikach cookies używamy w celach statystycznych oraz w celu dostosowanie strony do indywidualnych potrzeb
użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące przechowywania oraz uzyskiwania dostępu do plików "cookies" w swojej przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę
na używanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki.

podwawelski.pl
Aktualnie jesteśAktualnie jesteś: Strona główna Podręczny informator Ośrodki zdrowia Aktualnie jesteś
1 2 3 4 5

Zdrowie i uroda

Przychodnia Dębniki ul. Szwedzka 27

POZ
Poradnia ogólna
Poradnia dla dzieci
Pielęgniarki środowiskowe
Położne środowiskowe
RTG
Pracownia rentgenowska
DIAG
Mikrobiologia
Poradnia gruźlicy i chorób płuc
Poradnia dla kobiet



Zdrowo i ekologicznie czyli wiem co jem:

Email Drukuj

Melasa i amarantus cenne źródła żelaza

Żelazo to jeden z pierwiastków, dzięki któremu żyjemy i prawidłowo funkcjonujemy. Na świecie bardzo dużo osób cierpi z jego niedoboru, czego skutkiem jest niedokrwistość (anemia). Problem ten, w zdecydowanej większości dotyczy kobiet. Jednak narażone są również na to ryzyko dzieci i osoby starsze oraz ludzie chorujący przewlekle.

MELASA z trzciny cukrowej

Ekstrakt trzcinowy, popularnie nazywany melasą z trzciny cukrowej jest cennym produktem powstającym przy rafinacji cukru z trzciny. Melasa jest smaczna i pachnąca. Jamajski i kubański rum jej właśnie zawdzięcza swój niezwykły smak i aromat.

Melasa z trzciny cukrowej jest naturalnym źródłem:

- wapnia , żelaza, potas, miedzi, fosforu, chromu, magnezu, cynku, niklu

- Cukru: fruktozy, glukozy, sacharozy

- Witamin z grupy B: B1, B2, B5 - kwas pantotenowy, B6, B9, B12

- aminokwasów, kwasu fosforowego, vitagenu, inozytolu, beta-glukanu

Znajdujący się w niej zestaw substancji i pierwiastków śladowych doskonale dobrała w optymalnych ilościach sama przyroda, dlatego tak pozytywnie wpływa na system nerwowy, serce, regenerację czerwonych ciałek krwi, naczyń krwionośnych, polepszenie działania czynności gruczołów wydzielania wewnętrznego, regulację zaburzeń układu trawienia i dostarcza ważnych substancji organicznych. Dzięki zawartości beta glukanu wzmaga odporność całego organizmu.

Sportowcom zapewnia ochronę ekstremalnie obciążonych kręgów, polepszenie funkcji mięśni i zwiększa wydolność organizmu. Kobietom w ciąży, dzieciom i młodzieży dostarcza ważnych substancji dla płodu i matki, zapewnia zdrowy rozwój, wspomaga wzrost i ochronę przed niekorzystnym wpływem środowiska. Seniorom polepsza ogólny stan zdrowia, pomaga przy chorobach stawów, bólach kręgosłupa.

AMARANTUS czyli energia indiańskiego zboża

Amarantus (pol. szarłat) należy do najstarszych roślin uprawnych świata. Jego niezwykłe walory odżywcze doceniali już Inkowie i Majowie. Dzisiaj uprawiany jest nie tylko w krajach Ameryki Południowej. Wzbudził także zainteresowanie europejskich specjalistów od żywienia, nazywających amarantus zbożem XXI wieku. Uprawia się go również w Polsce, gdyż nasze warunki klimatyczne sprzyjają wegetacji tej rośliny. Istnieje już kilka polskich odmian, dopuszczonych do obrotu.

Niezastąpione pierwiastki - jest źródłem wielu składników mineralnych, zwłaszcza żelaza, wapnia, fosforu, potasu i magnezu. Pod względem ilości żelaza (15 mg/100 g nasion) bije na głowę niemal wszystkie rośliny, z osławionym szpinakiem włącznie. Jest więc bezcenny w stanach anemii, a także w diecie kobiet ciężarnych potrzebujących w tym okresie szczególnie dużo tego pierwiastka. Włączenie do jednego posiłku dziennie dania przygotowanego z nasion amarantusa całkowicie pokrywa zapotrzebowanie na żelazo, a spożycie 100 g pokrywa 1/3 dziennego zapotrzebowania na wapń. Witamin występuje w nim tyle samo, co w innych zbożach.

Wartościowe białko – ma go więcej niż jest w mleku i jest to białko posiadające wszystkie aminokwasy egzogenne (zwłaszcza dużo lizyny). Jest to białko o niezwykle wysokim stopniu przyswajalności, którego ilość podczas odpowiednich procesów technologicznych nie obniża się. Najwyższą wartość białka osiągają ziarna i przetwory z amarantusa zmieszane z tradycyjnymi zbożami, np. z płatkami owsianymi.

Cenne kwasy tłuszczowe – posiada dużo jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych ze sporym udziałem bardzo cenionych ze względów zdrowotnych kwasów GLA (tak licznie zgromadzonych np. w wiesiołku). Ich obecność przyczynia się znacznie do poprawy zdrowia, zwłaszcza do obniżenia poziomu cholesterolu.

Ziarno lekkostrawne i bogate w błonnik - jest produktem nie tylko wyjątkowo odżywczym, ale także lekkostrawnym. Zawdzięcza to m.in. niezwykle drobnej frakcji skrobi. Jest ona pięć razy łatwiej strawna od – uznawanej dotąd za lekkostrawną - skrobi zawartej w kukurydzy, dlatego amarant można spożywać nawet na krótko przed wysiłkiem fizycznym lub umysłowym, np. przed egzaminem, treningiem czy zawodami. Wysoka wartość odżywcza i energetyczna sprawia, że dania lub chrupki z amarantusa znalazły się w diecie osób uprawiających duży wysiłek fizyczny (sportowcy, komandosi).

Zawiera dużo błonnika, który nie tylko wpływa na kształtowanie odpowiedniego poziomu cholesterolu, lecz poprawia perystaltykę jelit i oczyszcza przewód pokarmowy (ma go więcej niż otręby owsiane).

Znacząca obecność włókna stawia tę roślinę w rzędzie produktów przeciwdziałających chorobom układu krążenia. Skwaleny w nim zawarte, opóźniają procesy starzenia organizmu i antyoksydanty przeciwdziałające chorobom nowotworowym. Z powodzeniem można stosować go w żywieniu osób z hiperlipidemią, anemią, miażdżycą, cukrzycą, chorobami układu nerwowego, krążenia i kostnego, a także u dzieci chorych na celiakię, gdyż nie zawiera glutenu.

Na polskim rynku jest już sporo produktów z amarantusa. W wielu sklepach ze zdrową żywnością można kupić kilka rodzajów chrupiących ciastek z pełnych, ekspandowanych ziaren zmieszanych z lekką melasą spożywczą, co zwiększa dodatkowo ich wartość żywieniową. Dostępne są również ziarna, mąka, płatki śniadaniowe i musli oraz ekspandowane ziarna w postaci poppingu gotowego do spożycia z mlekiem, jogurtem, owocami.

Barbara Korgól

Biovert

źródło: KROPKA

 

Śniadanie - najważniejszy posiłek dziecka …i dorosłego

Email Drukuj

Zdrowo i ekologicznie czyli wiem co jem

Odżywianie jest najważniejszą rzeczą mającą wpływ na organizm człowieka. To co, jak

i kiedy jemy ma największe znaczenie dla naszego zdrowia. Szczególnie w przypadku dzieci, których organizm rozwija się i potrzebuje różnego rodzaju składników. Tych składników możemy mu dostarczyć tylko w pożywieniu, które powinno być odpowiednio skomponowane i przygotowane. Jeśli chcemy, by dzieci rosły zdrowo musimy pamiętać, że prawidłowe odżywianie to potrawy przygotowane ze świeżych warzyw, zbóż, owoców czy mięsa lub nabiału. Nie będziemy mieli zdrowych dzieci karmiąc je gotowymi daniami ze słoiczków, z lodówki czy mikrofali. Dobre jedzenie powstaje na ogniu w kuchni, pachnące, ciepłe, a przede wszystkim smaczne. Dzieci powinny jeść regularnie 5 posiłków dziennie, w tym szczególnie produkty zbożowe takie jak: chleb (głównie razowy), makarony, kasze, warzywa: pomidory, buraki, brokuły, a także świeże owoce. W diecie nie powinno zabraknąć produktów bogatych w wapń i to nie tylko nabiału, ale również warzyw i nasion. Niedocenia-

nym źródłem wapnia są warzywa kapustne: kapusta, brukselka, brokuły, jarmuż oraz rośliny strączkowe. Dobrym źródłem wapnia są także ryby morskie, oraz ser sojowy tofu. Duże ilości wapnia zawierają też orzechy, migdały, nasiona sezamu, maku i słonecznika. Koniecznym uzupełnieniem diety są tłuszcze, głównie pochodzenia roślinnego: oliwy i oleje.

Śniadanie to podstawa

Pamiętamy o tym, aby dziecku zrobić śniadanie, ale o sobie już zapominam i popełniamy duży błąd rezygnując ze śniadania. Z fałszywego poczucia braku czasu, lub z wygody (nazywanej przez babcie lenistwem) nasze śniadanie składa się po prostu z kawy lub batonika, czyli – krótkotrwałego energetycznnego i słodkiego dopalacza. Dla dzieci nie jest to najlepszym wzorem, szczególnie, jeśli serwujemy im śniadanie rodem z amerykańskich filmów, czyli płatki kukurydziane zalane zimnym mlekiem z lodówki. Po nocy zapasy energetyczne organizmu są uszczuplone, przemiana materii jest nieco spowolniona i jeśli nie przyśpieszymy jej rano, cały dzień będziemy działać na pół gwizdka. To szczególnie u dzieci zwiększa ryzyko przeziębienia i infekcji, zwłaszcza w chłodne dni, kiedy potrzebują więcej energii na ogrzanie ciała. Śniadanie dodaje energii, poprawia nastrój, a dobry humor pozwoli skuteczniej zmagać się z codziennymi zadaniami. Dzieci regularnie jadające gotowane dobrze zbilansowane śniadania są bardziej odporne na stres, rzadziej chorują (ich układ immunologiczny działa efektywniej), są bardziej optymistycznie nastawione do życia. Dobrze skomponowane śniadanie pomaga też w utrzymaniu właściwej wagi. Pierwszy posiłek powinien dostarczać dużej dawki węglowodanów złożonych (które podnoszą poziom cukru i dostarczają energii na długo). Podstawą pożywienia człowieka w każdym wieku zgodnie z najnowszą piramidą żywienia powinny być produkty zbożowe. Zaczynamy więc od tej podstawy. Na śniadanie godna polecenia jest kasza mało znana, a bardzo wartościowa, której powinniśmy przywrócić należyte miejsce na stole, a szczególnie na talerzach dzieci.

 

Kasza jaglana - kiedyś jeden z podstawowych produktów w domach naszych przodków,

współcześnie stała się potrawą niemal egzotyczną. A szkoda, bo to najzdrowsza z kasz, znana od tysięcy lat. Kaszę jaglaną uzyskuje się z obłuszczonych ziaren prosa. Można ją kupić w sklepach ze „zdrową żywnością”, na bazarowych stoiskach, a nawet w marketach. Posiada mnóstwo zalet, jest lekkostrawna i odżywcza (100g - 346kcal). To bardzo dobre źródło witamin z grupy B (tiaminy, ryboflawiny, pirydoksyny. Kwasu pantotenowego). Obfituje w lecytynę oraz substancje mineralne: magnez, wapń, fosfor, potas, żelazo. Zawiera witaminę

E, - jeśli będzie dostatecznie często gościć na naszym stole, może być dość dobrym źródłem również i tej witaminy. Co ważne kasza jaglana nie zawiera glutenu, a zatem nie uczula, jest najlepszą kaszą dla dzieci, zalecana jako pierwsza z kasz. Możemy przyrządzać z niej potrawy dla całej rodziny. Według medycyny chińskiej kasza jaglana ma naturę neutralną, ocieplającą; polecana jest przy chorobach żołądka, przewodu pokarmowego, wątroby, trzustki, jelit i nerek. Kasza jaglana wzmacnia osłabiony, wychłodzony organizm. Zawiera

też rzadko występującą w produktach spożywczych krzemionkę, mającą zbawienny wpływ na stawy. Jest więc dostatecznie dużo powodów, by wprowadzić kaszę jaglaną na nasz stół, szczególnie z samego rana. A oto kilka sposobów, jak to zrobić. Możemy ją przygotowywać, jako samodzielne danie lub dorzucać do krupniku, czy mieszać z innymi kaszami. Najprostsza zupa z kaszą jaglaną to: ugotowaną na sypko kaszę dodać do ciepłego mleka, lekko dosłodzić, lub posolić do smaku.

Jak gotować kaszę jaglaną

Zawsze zaczynamy od umycia ziaren, można to zrobić pod bieżącą wodą na drobnym sicie, albo płukać parę razy w naczyniu, a następnie odsączyć wodę. Tak przygotowaną kaszę wrzuca się na wrzątek, którego powinno być ponad dwa razy więcej niż kaszy, czyli na szklankę kaszy używamy 2,5 szklanki wody (można też zmieszać pół na pół mleko i wodę - zyskuje wtedy delikatniejszy smak), wrzątek lekko solimy i dodajemy tłuszcz, np. na taką ilość 1 czubatą łyżkę masła. Gotujemy na malutkim ogniu pod przykryciem 20 minut. Po tym czasie sprawdzamy co się dzieje - normalnie kasza wchłonie cały płyn i będzie już gotowa, jeśli jeszcze jest twardawa, to dalej możemy ją wstawić do piekarnika (może być w tym samym garnku i dobrze przykryta) na następne 20 minut, żeby doszła, można także taki garnek z gorącą kaszą owinąć dobrze w koc i odstawić na godzinę w ciepłym miejscu, powinna zmięknąć. Jeśli mamy kuchnię elektryczną z płytą ceramiczną wówczas nie ma problemu, po wyłączeniu kasza „dojdzie” na ciepłej płycie. A oto najważniejszy przepis na zupę śniadaniową, którą mogą jeść wszyscy od lat 2 do 102, również osoby nie tolerujące mleka, bo tą zupę gotujemy na wodzie. Przepis zaczerpnięty z książki Anny Ciesielskiej :

„Filozofia zdrowia” wypróbowany przez autorkę, rodzinę i przyjaciół. Dla ułatwienia: gotujemy zawsze tą zupę wieczorem, aby rano tylko ją podgrzać, dodać trochę wody przegotowanej, jeśli zbyt zgęstnieje przez noc i koniecznie mieszać, aby w pośpiechu nie przypalić na zbyt dużym ogniu.

 

Energetyzująca zupa śniadaniowa

Na ok. 1,5 l wrzącej wody, wrzuć po kolei: szczyptę kurkumy, 3 łyżki kaszy jaglanej i 3 łyżki płatków owsianych, szczyptę imbiru, sól do smaku. Gotujemy około 30 minut, a potem dodajemy: łyżeczkę soku z cytryny lub utarte jabłko, wrzącą wodę (jeżeli trzeba), 5 orzechów włoskich pokrojonych, łyżeczkę rodzynek lub kilka daktyli czy fig. Gotujemy 10 minut, potem dodajemy: masło i miód do smaku. Możemy urozmaicić ta zupę sezonowymi owocami: truskawkami, malinami, borówkami. Za każdym razem będzie mieć inny smak, ale dzieci ją polubią i z pewnością wpłynie korzystnie na ich zdrowie i samopoczucie.

Więcej przepisów na zdrowe śniadania dla dzieci można znaleźć na stronie www.zdrowyprzedszkolak.org

Barbara Korgól

Biovert

źródło: KROPKA

 

Ksylitol - naturalny słodzik

Email Drukuj

 

Jest naturalnym słodzikiem o barwie, konsystencji i smaku cukru, ale działającym na organizm z zupełnie odwrotnym skutkiem. Jest tzw. alkoholem cukrowym, uzyskiwanym najczęściej z drzewa brzozy. W jego cząsteczce jest 5 atomów węgla. W przeciwieństwie do cukrów sześcio- i dwunastowęglowych takich jak: glukoza, fruktoza, sacharoza i laktoza nie fermentuje w przewodzie pokarmowym.

Ksylitol jest powoli przetwarzany w organizmie z minimalnym udziałem insuliny, wskutek czego posiada ponad czternastokrotnie niższy indeks glikemiczny od glukozy i dziewięciokrotnie niższy od cukru rafinowanego (sacharozy). Dzięki temu jest bardzo bezpieczny dla diabetyków. Utrzymując niski poziom insuliny, przeciwdziała procesom przedwczesnego starzenia. Ponadto zawiera prawie dwa razy mniej kalorii niż cukier. Zalecany jest dla osób zagrożonych i dotkniętych osteoporozą, gdyż zwiększa przyswajanie wapnia, przywracając w ten sposób właściwą konsystencję kości. Dzięki antybakteryjnemu działaniu podnosi odporność organizmu.

Potrafi likwidować drobne ubytki próchnicze oraz zapalenie dziąseł i ozębnej poprzez przywracanie właściwego pH śliny (dlatego przed przełknięciem zalecane jest przepłukiwanie rozpuszczonym w ślinie ksylitolem jamy ustnej - nawet już po umyciu zębów). Stosowanie ksylitolowego aerozolu do nosa ma zdolność zatrzymywania rozwoju bakterii powodujących zapalenie ucha środkowego oraz zmniejsza występowanie alergii, astmy i infekcji zatok. Ksylitol jest zalecanym środkiem przeciwko szkodliwym bakteriom jelit - np. Helicobacter pylori, której przypisuje się m. in. owrzodzenie żołądka. Ogranicza rozwój pleśni i drożdżaków - np. Candida albicans - w przewodzie pokarmowym. Zmniejsza też łaknienie cukru.

Zaleca się spożywanie do 15 g ksylitolu dziennie (ok. 3 łyżeczek). Wskazane jest dochodzić do tej ilości stopniowo. Zbyt duże spożycie bez przygotowania może skutkować lekkim rozwolnieniem, które mija w krótkim czasie, jaki potrzebny jest na zwiększenie wydzielania enzymów trawiących takie dawki słodzika. Dlatego też nie należy podawać ksylitolu małym dzieciom ze względu na niedojrzałość enzymatyczną ich systemów trawiennych. Fińscy naukowcy utrzymują, że docelowo wskazane jest spożywanie do 40 g ksylitolu dziennie.

Barbara Korgól

Biovert

 

źródło:

 

Medyczny piknik przy Miłkowskiego

Email Drukuj

Akcja Zdrowy Ruczaj

W sobotę 14 maja na parkingu obok biurowca Colosseum przy ul. Miłkowskiego 3 odbyła się akcja pod hasłem Zdrowy Ruczaj. Pomysłodawczynią całego przedsięwzięcia była Renata Drapała, właścicielka Specjalistycznego Centrum Medycznego Nowomed, specjalizującego się w dermatologii klinicznej i estetycznej, posiadającego również lekarzy innych specjalizacji. Do współpracy udało jej się namówić sąsiadujące firmy: Centrum Zdrowia Ruczaj, Studio Urody „Verite” oraz Aptekę Centrum. Każda z nich przygotowała interesujące propozycje, z których mieszkańcy Ruczaju i nie tylko chętnie skorzystali.

Celem akcji było umożliwienie wykonania wielu bezpłatnych badań m.in. skóry, oczu, włosów. Szczególną wagę przywiązywano do profilaktycznego, dermatoskopowego badania skóry oraz uświadomienia potrzeby obserwowania i kontrolowania niepokojących znamion. To najważniejsze elementy walki w czerniakiem skóry, gdyż regularne sprawdzanie znamion daje szansę na wczesne wykrycie zmian nowotworowych skóry, co umożliwia ich skuteczne leczenie

W czasie akcji można było także wykonać m.in. badanie spirometryczne, pomiar ciśnienia tętniczego, tkanki tłuszczowej, zapoznać się z prezentowanymi na stoiskach kosmetykami.

Sama akcja cieszyła się dużym zainteresowaniem. Choć jej początek zaplanowano na godzinę 10, znacznie wcześniej przed Specjalistycznym Centrum Medycznym Nowomed ustawiła się kilkudziesięcioosobowa kolejka zainteresowanych skorzystaniem z badań. Później również nie brakowało chętnych. Przyczyniła się do tego także słoneczna pogoda, która sprawiła, że ta medyczna impreza przybrała piknikowy charakter.

Jak powiedziała nam organizatorka przedsięwzięcia - Renata Drapała z „Nowomedu”, badanie znamion czy spirometria, cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Ogólnie uznaje akcję za bardzo udaną. Podobnego zdania są przedstawiciele pozostałych firm biorących w niej udział, wyrażając wolę i chęć do ponownej jej organizacji.

Także mieszkańcy, którzy skorzystali z bezpłatnych badań lub w innej formie uczestniczyli w akcji Zdrowy Ruczaj wypowiadają się o niej pozytywnie, licząc, że stanie się ona cykliczną oraz że stanowić będzie wzór do naśladowania dla innych tego typu inicjatyw.

 

Uwaga na brudne piaskownice

Email Drukuj

Owsica, glistnica, toksokaroza, bąblowica, lamblie itp.

Uwaga na brudne piaskownice

Zabawa w piasku jest jednym z ulubionych zajęć dzieci. Mimo, że place zabaw są coraz czyściejsze, nadal można w nich znaleźć liczne chorobotwórcze bakterie, grzyby, pierwotniaki i pasożyty, będące źródłem groźnych chorób zakaźnych i pasożytniczych, grzybic skóry i paznokci itp. Nie można więc bagatelizować problemu, jakim są brudne piaskownice. Szczególnie niebezpieczne dla zdrowia naszych dzieci są ukryte w nich odchody zwierzęce.

Lek. med. Iwona Ratajczak – pediatra, specjalista chorób płuc, kierownik Przychodni Ruczaj Zachodnia NZOZ Kraków-Południe przestrzega:
- Zabawa w brudnym piasku jest często przyczyną wielu schorzeń układu pokarmowego u dzieci. Nie sposób wyliczyć wszystkich, jakie mogą wyniknąć z kontaktu ze skażonym środowiskiem. Ich rozpiętość jest bardzo duża od biegunki do utraty wzroku, uszkodzenia wątroby, nerek. Jeśli widzimy, że dziecko wierci się, nie może spać, drapie się po pupie, miewa luźne stolce, mdłości, straciło apetyt, uskarża się na bóle brzucha, jest rozdrażnione i osłabione, można podejrzewać, że ma owsiki. Gdy jaja owsików trafią do jelit, wylęgają się z nich larwy, a z larw dorosłe pasożyty (przypominają białe niteczki o długości 0,5–1 cm). Leczenie trwa od 2 tygodni do miesiąca i polega na zażywaniu środków przeciwpasożytniczych. Ponieważ owsicą łatwo się zarazić, kuracja najczęściej potrzebna jest całej rodzinie.

Równie częstą, jak owsiki, ale groźniejszą w skutkach jest glistnica. U części osób zarażonych glistą ludzką występują objawy alergiczne, napady duszności, bóle brzucha, kolki, omdlenia, drgawki, wzdęcia, zaparcia lub luźne stolce, obniżenie zdolności do pracy i nauki. W czasie wędrówki larw przez płuca pojawia się ponadto zapalenie oskrzeli, odoskrzelowe zapalenie płuc lub naciek płuca. Niekiedy już tylko jedna glista wywołuje przykre objawy chorobowe, ale może się zdarzyć, że inwazja licznych nicieni przebiega bezobjawowo. Wszystko zależne jest od indywidualnej odporności człowieka. Śmiertelność przy niektórych powikłaniach glistnicy (zapalenie otrzewnej, ropień wątroby) jest znaczna.Leczenie polega najczęściej na jednorazowym podaniu leku, które czasem należy powtórzyć po 3-6 miesiącach.

Bardzo groźny przebieg ma także toksokaroza. Larwy toksokary (glisty psiej i kociej) przenikają z dwunastnicy do organów wewnętrznych – wątroby, płuc, mózgu, mięśnia sercowego, mięśni szkieletowych i gałki ocznej. Nasilenie objawów chorobowych jest niejednakowe u różnych osób i zależy od intensywności zakażenia i odporności organizmu żywiciela. Osoby dotknięte tą chorobą uskarżają się na objawy podobne do grypy - ogólne osłabianie, kaszel, bóle brzucha, mięśni i stawów, powiększenie węzłów chłonnych. Czasami pojawia się także świąd i zaróżowienie skóry. Najgroźniejsze przypadki choroby mogą zakończyć się utratą wzroku (odmiana oczna której towarzyszy pogorszenie widzenia, zez, zaćma, ślepota i bóle głowy), a nawet śmiercią spowodowaną dolegliwościami sercowo – naczyniowymi (zawały serca i udary mózgu), jeśli choroba nie jest na czas rozpoznana i leczona. Większość osób dotkniętych toksokarozą nawet nie zdaje sobie sprawy z faktu, że tę chorobę przechodziło, z uwagi na niewielkie nasilenie objawów. Nie pozostaje ona jednak bez wpływu na organizm – jej skutkiem może być rozregulowanie układu odpornościowego oraz wzrost podatności na różnego typu alergie. Często dopiero po kilku latkach można też zdiagnozować zakażenie tasiemcem bąblowcowym. Z jaj tasiemca wylęgają się larwy. Wędrują one do różnych organów (najczęściej wątroby). Osiedlają się w nich i tworzą wokół siebie torbiele. Rosną ok. 1 cm rocznie i dojść do 20 cm średnicy. We wczesnej fazie bąblowica nie powoduje dolegliwości. Z reguły wykrywa się ją przez przypadek (torbiele widać np. na USG czy rtg). Wyraźne objawy występują dopiero po kilku latach od zarażenia. Zależą głównie od tego, który narząd został zaatakowany. Jeśli to np. wątroba – mogą pojawić się bóle brzucha, utrata apetytu i żółtaczka. Leczenie polega na operacyjnym usunięciu pasożyta i stosowaniu leków. Pełna kuracja może trwać nawet 2 lata. Potem przez ok. 10 lat trzeba jeszcze robić kontrolne badania.

Innym z pasożytów są lamblie. Te maleńkie pierwotniaki zasiedlają przewód pokarmowy. Często jednak powodują niestrawność, utratę apetytu, bóle brzucha, tłuste stolce lub biegunki. Jeśli powędrują do dróg żółciowych, mogą wywołać stan zapalny. Leczenie polega na podaniu antybiotyków, środków przeciwpasożytniczych i witaminy C (lamblie nie lubią kwaśnego środowiska). Po ok. 3 tygodniach kurację trzeba powtórzyć.

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Krakowie, w związku z wytycznymi Głównego Inspektora Sanitarnego, mającymi na celu zapewnienia bezpieczeństwa dzieciom, przypomina więc o konieczności wzmożenia nadzoru nad piaskownicami na placach zabaw i terenach rekreacyjnych z uwagi na zagrożenie epidemiologiczne jakie mogą stanowić brudne piaskownice. Aby zminimalizować zagrożenie należy wymieniać piasek w piaskownicach bezwzględnie w okresie wiosennym i przynajmniej dwa razy w sezonie letnim. Zaleca się również ochronę piaskownic w postaci odpowiedniego ogrodzenia oraz osłon ochraniających przed zwierzętami. Na terenie, w którym zlokalizowana jest piaskownica powinna być widoczna informacja o zakazie wprowadzania do piaskownicy zwierząt.
(rp)

 
Strona 9 z 10
Reklama

Sonda

Gdzie w "ósemce" chciałbyś zamieszkać?