Zamknij X Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Informacji zapisywanych w plikach cookies używamy w celach statystycznych oraz w celu dostosowanie strony do indywidualnych potrzeb
użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące przechowywania oraz uzyskiwania dostępu do plików "cookies" w swojej przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę
na używanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki.

podwawelski.pl
Aktualnie jesteśAktualnie jesteś: Strona główna Podręczny informator Ośrodki zdrowia Aktualnie jesteś
1 2 3 4 5

Zdrowie i uroda

Przychodnia Dębniki ul. Szwedzka 27

POZ
Poradnia ogólna
Poradnia dla dzieci
Pielęgniarki środowiskowe
Położne środowiskowe
RTG
Pracownia rentgenowska
DIAG
Mikrobiologia
Poradnia gruźlicy i chorób płuc
Poradnia dla kobiet



KROPKA: Zdrowo i ekologicznie, czyli wiem co jem!

Email Drukuj

Błonnik – niezbędny składnik naszej diety

O dobroczynnym działaniu błonnika na układ pokarmowy mówi się dużo już od lat. Wraz z jego popularyzacją, zwiększyła się nasza świadomość odnośnie spożywania potraw z jego wysoką zawartością: owoców i warzyw, pełnoziarnistego pieczywa czy nawet specjalnych suplementów diety. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze nie tak dawno błonnik uważano za substancję balastową, która niepotrzebnie obciąża jelita, nie mając przy tym żadnych wartości odżywczych! A jest przecież wręcz na odwrót. Błonnik rzeczywiście nie zawiera witamin ani minerałów, ale pełni tak samo istotną rolę – rolę “miotełki” w przewodzie pokarmowym. Bezwzględnie oczyszcza jelita z zalegających w nich resztek i złogów. Poprawiając perystaltykę, prowadzi do detoyksykacji organizmu i poprawia jego funkcjonowanie.

Babka płesznik
Niestety, dla niektórych nawet dieta bogata w owoce i warzywa oraz pełnoziarniste produkty to za mało. Osobom cierpiącym na chroniczne zaparcia i borykającym się z nadwagą w sukurs przychodzi małe ziarenko rodem z Bliskiego Wschodu, które trafiło do nas dzięki rycerzom wracającym z wypraw krzyżowych. Nasiona babki płesznik charakteryzuje nieprawdopodobna wręcz zawartość błonnika. Badania wykazują, że może sięgać 70%. Dla porównania, brokuły zawierają jedynie 2,5 g błonnika na 100 g, awokado 3,3 g, a jabłko niecałe 5 g. Natomiast dzienne zapotrzebowanie na błonnik dla osoby dorosłej (w zależności od źródła danych) waha się od 20 do 40 g. Chociaż jest to stosunkowo niewiele, średnia dla Europy nie wynosi nawet 15 g. Żeby zaspokoić dzienne zapotrzebowanie na błonnik, potrzeba zaledwie kilku łyżek nasion babki płesznik, ale prawie 2 kg ananasa! Właśnie z tego powodu łatwo wprowadzić je do swojej diety.

Babka jajowata
Pochodzi głównie z południowo-zachodniej Azji i z północnej Afryki. W Indiach stosowana jest od ponad dwóch tysięcy lat. Łupina babki jajowatej jest bogatym źródłem rozpuszczalnego, śluzowatego błonnika pokarmowego, dzięki czemu skutecznie wspomaga metabolizm i pracę jelit. W przypadku zaparć zmiękcza konsystencję treści jelitowej, zwiększa jej objętość, o poprawia perystaltykę jelit i ułatwia oraz przyspiesza wypróżnianie.

Babki osłoną dla przewodu pokarmowego

Ziarna babki płesznik i babki jajowatej to nie tylko dobroczynny błonnik. Obie rośliny zawierają również substancje śluzowe. Są one nie mniej ważne, ponieważ działają osłonowo na przewód pokarmowy. Ich zbawienne działanie docenią osoby borykające się z hemoroidami oraz drażliwością jelit. Dzięki temu dają nam również pole do popisu w kuchni – są świetną substancją wiążącą.

W trosce o serce
Ważną zaletą nasion babki płesznik jest ich zdolność do wiązania jonów sodu. Nadmiar sodu powoduje nadciśnienie tętnicze. Obniżając jego poziom, ułatwiamy pracę naszemu sercu. Ryzyko chorób układu naczyniowo-sercowego zmniejsza również niższy poziom złego cholesterolu, który łatwiej wyregulujemy, będąc na wysokobłonnikowej diecie. Nie bez znaczenia jest też fakt, że błonnik, pęczniejąc, daje uczucie sytości i wypełnia przewód pokarmowy na dłużej, nie dostarczając przy tym kalorii. Z kolei łupina babki jajowatej posiada zdolność absorpcji toksyn w przewodzie pokarmowym, poprawia trawienie, wpływa pozytywnie na wzrost liczby dobrych bakterii w jelitach, oczyszcza je oraz łagodzi objawy biegunki. Regularne spożywanie łupiny babki jajowatej łagodnie obniża poposiłkowy wzrost poziomu glukozy oraz cholesterolu i trójglicerydów we krwi. Pomaga ona utrzymać dobrą kondycję organizmu i poprawia wygląd cery. Zrzucając zbędne kilogramy, zrzucamy balast, z którym cały nasz organizm musi się bezustannie borykać. Unormowana waga i dobrze „podkręcony” metabolizm to najlepszy prezent, jaki sami sobie możemy sprawić.

Michalina Macek
BIOVERT

źródło: KROPKA

 

Krakowski Alarm Smogowy informuje:

Email Drukuj

Krakowski smog groźny dla zdrowia

Kraków to atrakcyjne turystycznie miasto, kolebka kultury i pomnik dziedzictwa narodowego, pełne klimatycznych miejsc i przytulnych kawiarni. Ma jednak jedną wadę – fatalny stan powietrza. Według najnowszego raportu Europejskiej Agencji Ochrony Środowiska Kraków znalazł się na podium – zajął trzecie miejsce wśród miast europejskich o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu

Określenie „krakowski nos” lub „krakowskie gardło” słyszał już chyba każdy krakowianin. To dolegliwości związane z ogromnym zanieczyszczeniem powietrza w naszym mieście. Objawy takie jak kaszel, problemy z oddychaniem, zapalenie spojówek mogą być skutkiem dłuższego przebywania w Krakowie. Zanieczyszczenia, takie jak drobne pyły zawieszone czy rakotwórczy benzo[a]piren wnikają do naszego organizmu, powodując m.in. problemy z gardłem, krtanią, tchawicą i sercem. Smog zwiększa również ryzyko wystąpienia raka oraz przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POCHP). Badania epidemiologiczne dowodzą, że w Krakowie na skutek zanieczyszczenia umiera przedwcześnie około 400 osób rocznie. Dzieci trzy razy częściej chorują na astmę oskrzelową.

Przekroczenia stężeń pyłów występują w Krakowie przez około 150 dni w roku (głównie w okresie grzewczym). W tym czasie nie należy przebywać na zewnątrz, wychodzić na spacery czy uprawiać sportu na otwartej przestrzeni. Nie należy otwierać okien i wietrzyć mieszkań. Zanieczyszczenia mają największy wpływ na osoby starsze, dzieci i chorych. U osób z chorobą układu krążenia, astmą czy POCHP, nawet kilkugodzinne oddychanie silnie zanieczyszczonym powietrzem, może prowadzić do niewydolności serca, zaburzeń rytmu serca, bólów wieńcowych, zawału serca, nadciśnienia tętniczego czy napadów bardzo silnej duszności.

Krakowskie powietrze jest ogromnym problemem dla kobiet w ciąży. Prowadzone w Krakowie badania dowodzą, że kobiety, które w trakcie ciąży oddychały zanieczyszczonym powietrzem rodzą dzieci z mniejszą wagą urodzeniową i obniżonym ilorazem inteligencji (średnio o 3,8 pkt.). Dzieci te mają gorzej rozwinięte płuca i są mniej odporne na infekcje.

Normy rakotwórczego benzo[a]pirenu są przekraczane w Krakowie 10 krotnie. Oznacza to, że każdy z nas oddychając krakowskim powietrzem rocznie wdycha tyle rakotwórczego benzo[a]pirenu ile znajduje się w 2500 papierosów.

(AD)
Krakowski Alarm Smogowy

źródło:

 

Czas na wiosenną deratyzację

Email Drukuj

Okres od 20 marca do 20 kwietnia to czas walki ze szczurami. Urząd Miasta Krakowa przypomina o obowiązku deratyzacji.

Wydział Kształtowania Środowiska UMK przypomina właścicielom nieruchomości położonych na terenie Krakowa o konieczności przeprowadzenia deratyzacji w okresie od 20 marca do 20 kwietnia 2014 roku. Obowiązek wynika z art. 33 Uchwały Nr LXIII/917/12 Rady Miasta Krakowa z dnia 19 grudnia 2012 roku w sprawie regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Miejskiej Kraków.

Deratyzacja powinna być przeprowadzona na obszarach zabudowanych budynkami mieszkalnymi, produkcyjnymi, handlowymi i usługowymi. Zaleca się, aby miejsce wyłożenia trutki znajdowało się tam, gdzie pojawiają się szczury, a w szczególności na podwórzach, śmietnikach, strychach, ustępach, budynkach gospodarczych itp.

Przez okres przeprowadzania deratyzacji należy zachowywać szczególną ostrożność w miejscach, gdzie wyłożone zostały środki do zwalczania gryzoni. Rejony, gdzie znajdują się trutki powinny być oznakowane napisem „UWAGA TRUCIZNA".

W czasie wyłożenia trutki należy uniemożliwić dostęp, zwłaszcza dzieciom, do miejsc, w których wyłożono trutki, zaś zwierzęta domowe trzymać w tym czasie w zamknięciu oraz zabezpieczyć trutkę przed dostępem ptactwa.

źródło: krakow.pl

 

Pierwsza pomoc przy zimowych dolegliwościach

Email Drukuj

KROPKA: Zdrowo i ekologicznie, czyli wiem co jem

Pierwsza pomoc przy zimowych dolegliwościach

Okres jesienno-zimowy niezmiennie kojarzy nam się z walką o podniesienie odporności. Chociaż zima w tym roku rozpieszcza nas wyjątkowo ciepłą pogodą, nie możemy dać się zwieść. Z jednej strony przyjemna aura sprzyja zwiększonej aktywności na świeżym powietrzu, co wspaniale stymuluje nasz system immunologiczny. Z drugiej, brak mrozów potęguje mnożenie się wirusów. Trzeba przyznać, że czasem sami zapracowujemy na przeziębienie, zapominając o obowiązkowym ciepłym śniadaniu i odpowiedniej odzieży. Warto wspomagać swoją i dzieci odporność herbatkami ziołowymi, sokiem z aloesu, czy pyłkiem pszczelim.
Sok z aloesu – zawiera wiele naturalnych aktywnych biologicznie substancji, pod warunkiem, że jest wyciskany miąższu ekologicznych roślin i nie zawiera żadnych dodatków. Aloes wzmacnia, oczyszcza i pobudza regenerację organizmu. Wystarczy łyżka stołowa takiego soku raz lub dwa razy dziennie. Czystego soku z aloesu nie powinno się przyjmować dłużej niż przez trzy miesiące podczas jednorazowej kuracji.
Pyłek kwiatowy – to wysokobiałkowy pokarm pszczół. Jest bogaty w aminokwasy i pierwiastki takie jak: magnez, potas, selen, wapń, żelazo i fosfor. Zalecany jest w okresach osłabienia organizmu, zmęczenia, utraty odporności, a także po przewlekłych i ostrych chorobach zakaźnych. Pyłek można po prostu zjeść po 1–2 łyżeczki dziennie. Sprawdzony sposób: zalać wieczorem dwie łyżeczki ciepłą, przegotowaną wodą, ewentualnie dosłodzić odrobiną miodu i wypić rano na czczo. Co zrobić, jeśli poczujemy nie zwiastujące niczego dobrego „łupanie” w kościach? Polecamy kilka sprawdzonych, domowych sposobów.
Na katar
Bardzo skutecznym i nieinwazyjnym sposobem na katar jest płukanie nosa roztworem solnym (rozpuścić pół łyżeczki soli kuchennej w 100 ml wody). Płukankę należy wykonywać ok. 5 razy dziennie. Sól ma działanie odkażające, a sam roztwór pomaga również w usuwaniu wydzieliny. Z tego powodu taki roztwór można z powodzeniem stosować również przy bólu gardła. Dodatkowo warto stosować inhalacje z ziół lub odpowiednich olejków eterycznych. Szczególnie pomocne są olejki miętowy, eukaliptusowy, herbaciany i tymiankowy. Inhalacje są bardzo prostym i skutecznym sposobem na nieżyt nosa. Wystarczy wlać kilka kropel do miski z gorącą wodą, nakryć głowę ręcznikiem i przez kilka minut wdychać aromatyczne opary.
Na ból gardła
W przypadku infekcji gardła poleca się płukanki z ziół, które zmniejszą przekrwienie śluzówki i pomogą zlikwidować stan zapalny, a w efekcie – ból. Bardzo dobrze sprawdza się szałwia, rumianek i rewelacyjny ostrożeń. Niegdyś bardzo szeroko stosowany w medycynie ludowej, dziś znowu wraca do łask jako pomoc nie tylko przy stanach zapalnych jamy ustnej i gardła, ale również w problemach skórnych: łupieżu, łuszczycy, egzemie. Do płukania gardła należy zaparzać zioła przez ok. 20 min, poczekać do ostygnięcia naparu i stosować co najmniej dwa razy dziennie.
Na kaszel
Niezastąpionym jest korzeń prawoślazu, który działa osłonowo na drogi oddechowe oraz pobudza wydzielanie śluzu,
ułatwiając odkrztuszanie. Podobne działanie ma napar z dobrze nam znanego tymianku. Łyżkę suszu gotujemy kilka minut na małym ogniu, następnie pijemy małymi łykami kilka razy dziennie. Taka herbatka działa nawet przy problemach z oskrzelami. Można stosować również kąpiele aromaterapeutyczne. Do wanny ciepłej wody dodajemy 15–30 kropel wybranego olejku (szczególnie odpowiednie są miętowy, rozmarynowy, tymiankowy, szałwiowy).
Na ból mięśni i stawów
Bóle mięśniowo-stawowe pomoże ukoić masaż na bazie ciepłego bezwonnego oleju roślinnego (np. z nasion winogron lub ze słodkich migdałów) z dodatkiem olejku imbirowego lub cyprysowego. Podgrzewamy olej do temperatury 40–50 stopni Celcjusza i na jedną łyżkę stołową dodajemy od 2–5 kropli olejku. Tak przygotowaną miksturą nacieramy bolące miejsca, ubieramy ciepło i kładziemy do łóżka z filiżanką rosołu, który powinien być pierwszą pozycją na naszej liście produktów zwalczających przeziębienie.

Biovert.pl

 

KROPKA: Zdrowo i ekologicznie, czyli wiem co jem...

Email Drukuj

Filiżanka dobrej kawy
Kawa, to jeden z najpopularniejszych napojów świata. Chociaż przez lata nie cieszyła się szczególnymi względami u lekarzy, ostatnio powraca do łask. Działanie zawartych w niej polifenoli zostało potwierdzone: hamują procesy starzenia, działają przeciwzakrzepowo, wspomagając profilaktykę chorób układu krążenia. Zyskały również pochlebną nazwę „wymiataczy wolnych rodników”. Kawę cenimy za jej pobudzające działanie, które zaczynamy odczuwać od razu po wypiciu – podnosi ciśnienie krwi, działa moczopędnie i pobudza soki trawienne. Właśnie z tego powodu dla wielu osób jest niezastąpiona, zwłaszcza o poranku. Kofeina w niej zawarta, a dla niektórych sam jej aromat, sprawiają, że łatwiej nam „wystartować”.

Jak wybrać odpowiedni dla siebie gatunek kawy?

Więcej…
 
Strona 4 z 11
Reklama

Sonda

Gdzie w "ósemce" chciałbyś zamieszkać?